Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazbegi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazbegi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2015

Nasza Gruzja, Sakartvelo, Peter's Guest House, Wycieczki po Gruzji,

Peter's Guest House serdecznie zaprasza turystów z całego świata. Gruzja jest krajem pięknym, ma dużo do zaoferowania dla turystów, Gruzini są przyjaźni i otwarci, chętni do pomocy i współpracy.
Nasz dom w Sighnaghi oferuje pokoje gościnne dla turystów. Każdy pokój posiada łazienkę. Na życzenie przygotujemy śniadanie lub kolację.

Widok z Sighnaghi na dolinę Alazani i Kaukaz


Jednodniowe wycieczki po Kachetii w Gruzji.

Oferujemy również jednodniowe wycieczki po Kachetii oraz kilkudniowe po całej Gruzji.
Kachetia to region słynący z wybornego wina, które wytwarza się tutaj od niepamiętnych czasów, to winnice, które w Gruzji są od wieków. W zabytkowych, starych winiarniach można zobaczyć i dowiedzieć się o domowym sposobie produkcji wina i czaczy.
W nowoczesnej fabryce przewodnik pokaże całą technologię produkcji tych trunków. Zwiedzanie połączone jest z bezpłatną degustacją.

Muzeum wina w Velistsikhe

Muzeum wina w Velistsikhe


Fabryka wina w Kvareli

Fabryka wina w Kvareli

Kachetia to również monastyry, miejsca kultu religijnego mieszkańców. Można obejrzeć monastyr w Gremi, Nekresi, Gurjani, które położone na dużych wysokościach zapewniają zwiedzającym dodatkowo przepiękne widoki.

Gremi

Organizujemy również wyjazdy do David Goredje, Alaverdii i parku narodowego Lagodekhi.

David Goredje

Alaverdi


Kilkudniowe wycieczki po Gruzji.

Kilkudniowe wycieczki po Gruzji są organizowane dla grup nie mniejszych niż 6 osób. Zapewniamy noclegi i na życzenie śniadania oraz kolacje. Trasy wycieczek obejmują takie miejsca jak Kazbegi, Gori, Uplistsiche, Borjomi, Wardzia, Batumi, Gonio, Mestia, Tbilisi.

Kazbegi


Tbilisi


Skalne miasto w Uplistsikhe


Plaża w Batumi

 Co oferujemy w programie kilkudniowych wycieczek po Gruzji?

Bierzemy również pod uwagę sugestie grupy i dostosowujemy trasę oraz tempo zwiedzania do potrzeb grupy. Zapewniamy kierowcę i samochód. Kierowca mówi po angielsku i rosyjsku ( również po gruzińsku) jest do dyspozycji podczas całej wycieczki. Program wycieczki obejmuje też udział w prawdziwej, gruzińskiej suprze, podczas której toasty wygłasza tamada, a na stole królują gruzińskie dania i wino oraz czacza. Imprezę ubarwią śpiewane przez Gruzinów ludowe pieśni.
Pobyt w tym pięknym kraju zostaje długo w pamięci. Wielu turystów wraca tutaj po raz kolejny, a niektórzy, tak jak my, podejmują decyzję o zamieszkaniu w tej nazywanej przez wielu "małej Szwajcarii".
Zapraszamy serdecznie. Czas spędzony w Gruzji to wyśmienita zabawa, piękne krajobrazy i przyjaźń, która trwa przez wiele lat.


Zpraszamy do Sighnaghi, do naszego Peter's Guest House, do kontaktu z nami.

celina.wasilewska63@gmail.com    +995 599 22 19 63  - polski, rosyjski, angielski (Polish, Russian, English)

Zapraszamy do polubienia naszej strony https://web.facebook.com/peterguesthouse


Cdn.

piątek, 16 sierpnia 2013

Gruzja, Kazbegi- Mccheta, 12.06.2013 r


Na dzisiaj zaplanowaliśmy wyjazd z Kazbegi i dotarcie do Mcchety. Wstaliśmy rano i zamierzaliśmy po śniadaniu udać się na przystanek autobusowy i tam wsiąść w marszrutkę jadącą w kierunku Tbilisi. Podczas śniadania zjawił się Vasilij i powiedział nam, że z Tbilisi kierowca wiezie do niego turystów i jakbyśmy chcieli, to możemy z nim zabrać ponieważ będzie wracał do Tbilisi. Na pytanie o cenę wskazał na nas i Holendrów i powiedział "10 lari od czełowieka". Przetłumaczyliśmy Holendrom o co chodzi i wszyscy zdecydowaliśmy się skorzystać z oferty Vasilija.

Nasz 75-letni kierowca, wujek Vasilija

 Około godziny 11-tej przyjechał kierowca z turystami, jak się okazało z Polski i Vasilij od razu poprosił nas o rekomendację jego guest housu. Zapakowaliśmy bagaże i ruszyliśmy w drogę. W trakcie rozmowy z kierowcą okazało się, że jest on wujkiem Vasilija i ma 75 lat. Ponieważ emerytury w Gruzji wynoszą 125 lari więc ludzie muszą sobie dorabiać. Po drodze zatrzymaliśmy się w górach, aby zrobić kilka zdjęć.

W drodze powrotnej z Kazbegi


 Zdjęcia z trasy Kazbegi- Mccheta

W trakcie jazdy zadzwonił telefon kierowcy i po krótkiej rozmowie kierowca oddał mi telefon i powiedział, że Vasilij chce ze mną rozmawiać. Vasilij telefonicznie prosił mnie znowu o rekomendacje jego guest housu.
  Zapytaliśmy kierowcę czy zatrzyma się w Annauri żebyśmy mogli obejrzeć twierdzę. Kierowca nie miał nic przeciw temu. Zwiedziliśmy twierdzę i pojechaliśmy dalej.
Twierdza Annauri z XVII w.



Zdjęcia twierdzy Annauri

Okazało się, że wuj Vasilija to bardzo sympatyczny, starszy pan. Jazda z nim upłynęła na rozmowie. Po trasie pokazywał nam ciekawe miejsca i opowiadał o nich. Nie zauważyliśmy kiedy znaleźliśmy się w Mcchecie.
Widok na Mcchetę ze wzgórza Dżwari

 Co warto zobaczyć w Mcchecie w Gruzji?

Mccheta była kiedyś stolicą Gruzji. Niewielkie miasteczko, którego nazwę trudno wymówić wielu turystom. A wymowa jest prosta, tak jak się pisze, tak się wymawia- Mccheta.
  Tu wysiedliśmy, pożegnaliśmy się z Holendrami i wujem Vasilija i udaliśmy się na poszukiwanie noclegu. Jeden z tutejszych taksówkarzy polecił nam dom Gulo Merebashvili. Bez trudu go znaleźliśmy i przywitały nas tam dwie starsze panie. Wynajęliśmy pokój za 40 lari z wspólną łazienką i kuchnią. Było bardzo czysto i przytulnie.

W tym domu mieszkaliśmy

 Po chwili zjawiła się właścicielka Guliko. Porozmawialiśmy z nią trochę. Dała nam gruzińskiego sera i pyszne konfitury z derenia. Opowiedziała nam o sobie, o tym, że pracowała w sekretariacie Eduarda Szewardnadze w Berlinie. Okazało się, że dwie sympatyczne, starsze panie, które nas przywitały są jej ciotkami, razem z nią mieszkają i pomagają w prowadzeniu guest housu.
Gulo powiedziała nam, że gdybyśmy chcieli jechać wieczorem na wzgórze Dżwari, by podziwiać Mcchetę o zachodzie słońca, to może nam polecić kierowcę, który nas tam zawiezie za 20 lari. Do wieczora mieliśmy trochę czasu więc poszliśmy na spacer po mieście i zwiedziliśmy katedrę Sweti Cchoweli.
Na dziedzińcu katedry Sweti Cchoweli




Ciekawe czy jest tu wino?

Nie ma wina, jestem ja!


Zdjęcia Mcchety

Wieczorem zdecydowaliśmy się jechać na wzgórze Dżwari. Okazało się, że żeby tam dotrzeć, trzeba przejechać kilka kilometrów. Warto było! Ze wzgórza roztaczał się piękny widok na Mcchetę, którą opływają dwie rzeki Mtkwari i Aragwi. Pod Mcchetą łączą się w jedną rzekę.

Mccheta u zbiegu rzek 

Zdjęcia z wzgórza Dżwari

Po zachodzie słońca wróciliśmy do domu Gulo.

Serdecznie zapraszamy do pięknej Kachetii, do naszego Peter's Guest House w Sighnaghi, do kontaktu z nami:

 celina.wasilewska63@gmail.com 

nr tel.   +995 599 22 19 63  - polski, rosyjski, angielski (Polish, 
Russian, English)

Zapraszamy do polubienia nas na: https://www.facebook.com/peterguesthouse

Rezerwować pokoje można też tutaj 

Cdn.

Gruzja, Kazbegi, 11.06.2013 r

Dzisiaj spaliśmy długo ponieważ musieliśmy zregenerować się po godnym reprezentowaniu naszego kraju na biesiadzie ukraińsko- polskiej. Nasi znajomi odjechali na swoich motorach, a my po śniadaniu poszliśmy na spacer.



Niestety pogoda nie dopisała i resztę dnia musieliśmy spędzić w pokoju. Chmury wisiały nisko nad dachami domów. Mieliśmy wrażenie, że wystarczy tylko wyciągnąć rękę aby ich dotknąć. Po południu przyjechała do Vasilija para Holendrów. Już wiedzieliśmy, że do kolacji nie usiądziemy sami. Vasilij był niepocieszony, że pogoda nie sprzyja turystom, przez co i on miał problem ze znalezieniem chętnych na wycieczki. Nam również pogoda pokrzyżowała plany, bo chcieliśmy wejść na wzgórze Cminda Sameba i zobaczyć Kazbeg.
Wieczorem do kolacji usiedliśmy z Holendrami, którzy okazali się rodzeństwem.



Opowiedzieliśmy im o wczorajszej imprezie, o naszej podróży po Gruzji i miejscach, które jeszcze chcemy zobaczyć.

Serdecznie zapraszamy do pięknej Kachetii, do naszego Peter's Guest House w Sighnaghi, do kontaktu z nami:

 celina.wasilewska63@gmail.com 

nr tel.   +995 599 22 19 63  - polski, rosyjski, angielski (Polish, 
Russian, English)

Zapraszamy do polubienia nas na: https://www.facebook.com/peterguesthouse

Rezerwować pokoje można też tutaj 

Cdn.

środa, 14 sierpnia 2013

Gruzja, Kazbegi 10. 06 .2013 r

Dzisiaj zaplanowaliśmy, że w końcu dotrzemy do Kazbegi (obecnie Stepancminda), do tego Kazbegi, do którego zmierza większość turystów, by zobaczyć wygasły wulkan Kazbeg i klasztor Cminda Sameba położony na górze.

Klasztor Cminda Sameba



Rano obudził nas deszcz. Nie było nam to na rękę ale cóż, jakoś musieliśmy sobie radzić. Na szczęście na kampingu był właściciel z samochodem, który zawiózł nas za 5 lari na przystanek do Zhinvali. Pozostało czekać na marszrutkę albo okazję. Po kilkunastu minutach podjechał samochód i kierowca zapytał dokąd chcemy jechać. Kiedy powiedzieliśmy, że do Kazbegi, zabrał nas. Zajechaliśmy z nim do Gudauri, stolicy sportów zimowych w Gruzji. Zapłaciliśmy 40 lari chociaż kierowca powiedział, żeby dać według uznania. Poszliśmy do pobliskiej restauracji na kawę i zamówiliśmy też chinkali. I to były najgorsze chinkali, jakie jedliśmy w Gruzji. Piotrek w międzyczasie wyszedł zorientować się jak dojechać do Kazbegi. Okazało się, że znalazł chętnego kierowcę, który zgodził się za 20 lari zawieźć nas do Kazbegi.
 Na miejscu czekał na nas Vasilij. Ten starszy mężczyzna miał w sobie tyle energii, że tylko pozazdrościć.

Ja z Vasilijem

 Wynajęliśmy u niego pokój za 70 lari ze śniadaniem i obiadokolacją. Zostawiliśmy plecaki i poszliśmy zwiedzać miasteczko i miejscowe muzeum poświęcone gruzińskiemu pisarzowi Aleksandrowi Kazbegi.




Zdjęcia z muzeum w Kazbegi

Zdjęcia Kazbegi

Po południu Vasilij zaproponował nam i dwóm dziewczynom z Polski wycieczkę na granicę z Rosją i nad wodospad. Pojechaliśmy z nim jego słynną białą ładą nivą. Vasilij jechał jak Schumacher po krętej gruzińskiej drodze. Obok granicy z Rosją zwiedziliśmy piękny monastyr.
Monastyr przy granicy z Rosją


 Vasilij pokazał nam, gdzie caryca Tamara miała swój zamek. Z nad granicy pojechaliśmy nad wodospad. Vasilij zawiózł nas niemalże pod sam wodospad pomimo, że inni kierowcy zatrzymują się dalej od wodospadu.
Przy wodospadzie

 Zdjęcia z wycieczki na granicę i wodospad

Filmy z drogi do granicy

Terenowa łada niva to chyba najlepszy samochód na świecie, dojedzie tam, gdzie inne nie dają rady.Po nacieszeniu się wodospadem ruszyliśmy w drogę powrotną. Podczas jazdy Vasilij opowiadał nam, że teraz w okresie letnim musi zarobić na utrzymanie przez cały rok. W swojej ofercie ma kilka różnorodnych wycieczek, które oferuje turystom. Dobrze jest zebrać kilka osób, bo wtedy koszta rozkładają się na wszystkich. Vasilij jest tak obrotnym człowiekiem, że może załatwić wszystko. Dlatego żartobliwie nazywaliśmy go ojcem chrzestnym gruzińskiej mafii turystycznej.
Po powrocie do Kazbegi okazało się, że do Vasilija przyjechało czterech motocyklistów- trzech z Ukrainy i jeden z Rosji. Wynajęli pokój. Oczywiście Vasilij zorganizował im wycieczkę. Obiadokolacja w dniu dzisiejszym miała być w międzynarodowym gronie. Po ich powrocie zasiedliśmy wszyscy przy wspólnym stole. No i się zaczęła impreza na całego trwająca do trzeciej rano.

Biesiada ukraińsko- polska


 Po zapoznaniu się z nimi okazało się, że są to ludzie wykształceni, prowadzący własne firmy. Jeden z nich jest lekarzem stomatologiem. Na początek w celu bliższej integracji na stół wjechały dwie butelki koniaku z Dagestanu. Degustacja wszystkim przypadła do gustu i koniak szybko się skończył. Przyszedł czas na gruzińskie trunki. Było ciekawie i zabawnie. Ja robiłam za tłumacza. Musiałam dziewczynom z Polski tłumaczyć co mówią chłopaki ponieważ rozmawiali po rosyjsku. Dziewczyny koniecznie chciały obejrzeć tatuaże motocyklistów więc nie mieli wyjścia i musieli zdjąć koszulki.

Ja w dagestańskiej czapce- tłumaczce

 Toastom nie było końca. Wznieśliśmy nawet toast za ukraińsko- polski Kaukaz. Zaprzyjaźniliśmy się z nimi, z Dimą utrzymujemy kontakt. Wczesnym rankiem wszyscy rozeszli się do swoich pokoi. Piotr resztę nocy przez sen prowadził konwersacje po rosyjsku. To dziwne, bo zna ten język, rozumie go ale mówienie sprawia mu problemy. Byłam bardzo zdziwiona jaką moc ma "rozmowna woda", że w ciągu jednego wieczora można nauczyć się mówić w obcym języku.

Zdjęcia z biesiady ukraińsko- polskiej w Kazbegi

Film z biesiady ukraińsko- polskiej w Kazbegi

Serdecznie zapraszamy do pięknej Kachetii, do naszego Peter's Guest House w Sighnaghi, do kontaktu z nami:

 celina.wasilewska63@gmail.com 

nr tel.   +995 599 22 19 63  - polski, rosyjski, angielski (Polish, 
Russian, English)

Zapraszamy do polubienia nas na: https://www.facebook.com/peterguesthouse

Rezerwować pokoje można też tutaj 

Cdn.